AIKIBUJUTSU

Sensei Sokaku Takeda (1859-1943)

sokaku_takedaMistrz był postacią tyleż barwną co i kontrowersyjną. Z jednej strony nauczał policjantów jujutsu, z drugiej zaś nieraz z prawem i porządkiem bywał na bakier.

Był wspaniałym nauczycielem, ale jednocześnie powtarzał swoim synom by nie pokazywali tej samej techniki dwa razy, bo ktoś ją podpatrzy i wymyśli kontr technikę.

Była to postać godna swego czasu, urodził się w 1859 roku w prefekturze Fukushima, na własne oczy widział potyczki i bitwy samurajów z armią wprowadzającą nowy porządek ery Meiji w Japonii. Nie był zwolennikiem tych zmian. Raz nawet w 1875 roku miał poważny zamiar przyłączyć się do powstania w Satsuma, które zwrócone było przeciw rządowi Meiji.

Już w dzieciństwie Sokaku otrzymał gruntowne i wszechstronne wykształcenie w zakresie tradycyjnych sztuk walki. Obok Daito Ryu ćwiczył sumo, walkę włócznią szkoły Hozoion Ryu, kenjutsu szkoły Ono-ha Itto Ryu. Jednak największy wpływ na jego styl miało spotkanie i ponad dwuletni okres treningów u mistrza Sakakibary ze szkoły Jikishinkage Ryu. Ta informacja choć nie potwierdzona żadnym formalnym dokumentem jest powszechnie uznawana za wiarygodną przez biografów Takedy. Podobnie niejasny jest okres 1875 – 1885, ponad dziesięć lat, o których wiemy tylko tyle, że wiele ćwiczył i podróżował, odwiedzał różne dojo i często brał udział w wielu pojedynkach i bójkach.

Wiadomo natomiast , że w 1887 roku odbył podróż aż na Hokkaido. Od około 1890 roku rozpoczyna się okres gdy Takeda zaczyna żyć z nauczania sztuk walki, jest to najlepiej udokumentowany okres, bowiem wtedy to Takeda zaczyna prowadzić najbardziej fascynujący chyba dokument w historii budo – książki zapisów (emeiroku i shareiroku) wszystkich osób, które korzystały z jego nauk. Wpisy zawierają takie szczegóły, jak: kiedy, gdzie i jak długo nauczał, jakich technik nauczał, jaką zapłatę za to pobrał. Dzięki tym zapisom wiemy, że w latach 1898 – 1910 nauczał głównie w regionie Tohoku, na północ od Tokio.

W 1910 roku Takeda podążając za Takarabe Sanehide, który był wysokiej rangi oficerem policji i zatrudniał często Takedę, zamieszkał na Hokkaido. Owe przenosiny na Hokkaido miały odegrać kluczową rolę we współczesnej historii budo. W 1915 roku nastąpiło zdarzenie, którego konsekwencje skutkują po dziś dzień i wykraczają daleko poza granice Japonii. W miasteczku Engaru znaleźli się w tym samym czasie Takeda i mający wówczas 32 lata Ueshiba. Gdyby tego zimowego dnia w zasypanym śniegiem Engaru nie doszło w przytulnym zajeździe do spotkania i rozmowy Takedy Sokaku i Ueshiba Morihei, miliony ludzi na całym świecie ćwiczyły by obecnie coś zupełnie innego a nazwa aikido byłaby tylko nic nieznaczącym dźwiękiem. Ueshiba w mgnieniu oka docenił walory mistrza i stał się jego najbardziej oddanym uczniem. Takeda na zaproszenie Ueshiby zamieszkał z nim i przez kolejne cztery lata nauczał go systematycznie Daito Ryu jujutsu. Zachowany do dzisiaj pierwszy wpis Ueshiby do emeiroku Takedy nosi datę 5 marca 1915 roku.

Do ok.1934 roku Takeda dość rzadko opuszczał Hokkaido. W latach 1934-1936 ponownie wiele podróżował i nauczał w regionach Tohoku, Kanto i Kansai.

W 1936 roku miało miejsce dziwne i nie do końca wyjaśnione zdarzenie. Od 1933 roku Ueshiba Morihei nauczał technik jujutsu na podstawie licencji Takedy w dojo Asahi News w Osace. Nagle w 1936 roku do biura Asahi News wpadł Takeda Sokaku i po prostu oznajmił, że od dziś on będzie instruktorem sztuk walki w tym dojo. Sokaku nauczał potem w dojo Asahi News przez prawie trzy lata. Niestety, powody, dla których tak się stało, pozostały niewyjaśnione. Pomimo takiego zdarzenia relacje pomiędzy Takedą i Ueshibą pozostały poprawne.

vW Osace Takeda nadał dwóm osobom Hisa Takuma i Tonedate Masao tytuły menkyo kaiden, najwyższe tytuły instruktorskie w hierarchii tradycyjnych szkół bujutsu. Obok jego syna Tokimune były to jedyne dwie osoby, które uzyskały taki tytuł.

Mistrz Daito Ryu Takeda Sokaku zmarł w Aomori na północy wyspy Honsiu 25 kwietnia 1943 roku.

Życie Takedy pod pewnymi względami było typową biografią mistrza jednej z tradycyjnych szkół bujutsu, uwikłany w wiele bójek i pojedynków, podróżujący po całej Japonii, a zarazem słabo wykształcony, np. nie lubił gdy go fotografowano, różnił się jednak od wielu mu współczesnych nie miał, jak to często bywało, możnego sponsora .Musiał utrzymywać się z nauczania jujutsu. Robił to często i na nie spotykaną wcześniej skalę. Nie chodzi tu tylko o policjantów i wojskowych, nauczał też zwykłych ludzi, którzy w tych trudnych i niebezpiecznych czasach po prostu chcieli zadbać sami o poprawę swojego bezpieczeństwa. Ogólną liczbę osób, którzy przez jakiś czas mieli istotny kontakt z jego nauczaniem szacuje się na ponad 10 tys. W porównaniu do niezwykle zindywidualizowanej metodyki koryu bujutsu jest to liczba iście zawrotna. Takie podejście wymagało od Takedy całkowitej zmiany metodyki treningu, który zwykle w postaci kilkutygodniowych seminariów, musiał być nastawiony na nauczenie uczniów czegoś konkretnego, bo inaczej po prostu nie zapłaciliby za treningi. Świadczy to o jego ogromnej wyobraźni i elastyczności. Z pewnością był prekursorem tak popularnych obecnie staży, seminariów i kursów organizowanych przez wszystkie style i sztuki walki.

Jerzy Pomianowski (cały tekst wraz ze zdjęciami został opublikowany w BUDOJO nr 2/2003)

ZAPRASZAMY

Chcesz trenować z nami ?
Zadzwoń i umów się na trening.

Serdecznie zapraszamy.

Dzwoń: 501-530-454

więcej »

BUDOKAN-DOJO

BUDOKAN-DOJO

  • BUDOKAN-DOJO Google +
  • BUDOKAN-DOJO YouTube
  • BUDOKAN-DOJO Facebook
  • Mobilnie

photo

wifilms

© Copyright 2013/2014 Wirtualne Kreacje